Elektromobilność broni się przed COVID-19

Rynek samochodów elektrycznych jest przygotowany na skutki pandemii lepiej niż sektor pojazdów konwencjonalnych, jednak elektromobilność potrzebuje wsparcia bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. PSPA oraz Frost & Sullivan podsumowało wpływ koronawirusa na rozwój zeroemisyjnego transportu w Polsce i w Europie.

Jedną z branż, w którą pandemia COVID-19 uderzyła szczególne mocno, jest przemysł motoryzacyjny. Na podstawie analiz Frost&Sullivan, tymczasowe wstrzymanie pracy w fabrykach samochodów i podzespołów na świecie spowoduje roczny spadek produkcji pojazdów o ok. 21-28% względem 2019 r. (z 90 mln szt. do 71,7-65,5 mln szt.). Na skutek wstrzymania pracy w europejskich fabrykach, straty produkcyjne wyniosły do tej pory ponad 2 mln pojazdów (w tym ponad 80 tys. w Polsce).

– W 2019 r. w Europie wyprodukowano 13,6 mln lekkich pojazdów (Austria, Belgia, Finlandia, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Portugalia, Hiszpania, Szwecja, Wlk. Brytania). W zależności od konsekwencji pandemii i podjętych skutków zaradczych, spadek w 2020 r. wyniesie od 27,2% (9,9 mln szt.) do 33,9% (9 mln szt.) – ocenia Mubarak Moosa, Director Consulting & Branch Head – Poland z Frost & Sullivan.

Przerwy w produkcji objęły również fabryki samochodów elektrycznych, jednak znaczna część z nich już wznowiła działalność.

– Wśród nich znajdują się m.in. zakłady Volkswagena z Zwickau, Dreźnie oraz Wrześni, BMW w Lipsku czy fabryka Hyundaia w czeskich Nosovicach – wymiania Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

Pandemia w znaczącym stopniu wpłynęła nie tylko na podaż, ale również popyt na rynku motoryzacyjnym.

– Globalna sprzedaż samochodów w marcu 2020 r. zmniejszyła się o 39% r/r. Kryzys szczególnie mocno dotknął Europę, gdzie zanotowano spadek aż o 52%. Dla porównania – liczba rejestracji w Chinach zmniejszyła się o 48%, zaś w USA – o 38% – mówi Sarwant Singh Managing Partner i Global Head -Mobility we Frost & Sullivan.

Rynek globalny

Zdaniem ekspertów, elektromobilność nie uniknie skutków pandemii COVID-19, jednak jest na nią bardziej odporna niż segment pojazdów konwencjonalnych. Po rozpoczęciu pandemii, sprzedaż EV na wielu wiodących rynkach nie tylko nie spadła, w przeciwieństwie do sprzedaży pojazdów konwencjonalnych, a kontynuowała wzrost. W marcu br., w USA liczba rejestracji ICE zmniejszyła się 38,5% r/r, zaś samochodów zelektryfikowanych zwiększyła się o 6,4%. W Wielkiej Brytanii przy spadku na poziomie 44,4% r/r w segmencie samochodów spalinowych, nastąpił wzrost sprzedaży EV wyniósł 109,3% r/r. W Niemczech trend okazał się zbliżony: – 37,7% r/r i + 104,1% r/r.

– Drugim najlepiej sprzedającym się samochodem w Europie w marcu tego roku była Tesla Model 3, a udział pojazdów zelektryfikowanych w sprzedaży pojazdów w Europie w marcu br., wyniósł 17%, co oznacza wzrost o 10% w stosunku do ubiegłego roku – mówi Maciej Mazur z PSPA.

Jak twierdzą eksperci Frost&Sullivan oraz PSPA, przewagą sektora e-mobility są nowe modele biznesowe oraz szersze możliwości współpracy poszczególnych koncernów. Z uwagi na znacznie mniejszą liczbę ruchomych podzespołów, samochody elektryczne różnych producentów są znacznie lepiej przystosowane do montażu w tych samych fabrykach względem pojazdów spalinowych. Taki stan rzeczy dotyczy również wytwarzania akumulatorów trakcyjnych. Ponadto, sprzedaż samochodów z napędem elektrycznym pozwala na wdrożenie wielu usług łączonych, m.in. uwzględnienia w ofercie stacji ładowania, jak również jeszcze większe wykorzystanie kanałów online, co jest obecnie bardziej preferowane przez klientów.

Rynek w Polsce

Od 3,6 tys. do 7,5 tys. – tyle samochodów z napędem elektrycznym zostanie zarejestrowanych na polskim rynku w 2020 r., w zależności od dalszego stopnia rozwoju COVID-19 oraz wdrożonych instrumentów wsparcia lub ich braku, według prognoz Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Na początku 2020 r., czyli przed pandemią, PSPA zakładało wynik w wysokości ok. 9,3 tys. szt.

– Ewentualny spadek sprzedaży EV, w scenariuszu optymistycznym, o ok. 1,8 tys. pojazdów, jest jednak stanem przejściowym, a po ustaniu lub spowolnieniu pandemii rynek EV wróci na tory przyspieszonego wzrostu. W zależności od scenariusza, w 2021 r. liczba rejestracji samochodów z napędem elektrycznym wyniesie od ok. 9 tys. do nawet 18 tys. szt. Oznacza to wzrost o ok. 108-316% względem 2019 r. – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

Zgodnie z danymi IBRM Samar, w I kwartale 2020 r. na polskim rynku motoryzacyjnym zanotowano znaczny spadek rejestracji nowych samochodów (o 23%), a tymczasem sprzedaż nowych BEV i PHEV zwiększyła się o 94%, do 1250 szt.

Infrastruktura ładowania

COVID-19 odbije się także na tempie rozbudowy infrastruktury ładowania. Według analiz PSPA, względem 2019 r. liczba nowo zainstalowanych punktów ładowania w stacjach ogólnodostępnych spadnie w tym roku o ok. 30%, ale szybko odbije w roku 2021 do +137% r/r w 2021.

– W przypadku największego operatora ogólnodostępnej infrastruktury ładowania na polskim rynku, w stosunku do okresu poprzedzającego wybuch pandemii, liczba kilowatogodzin pobranych ze stacji ogólnodostępnych w marcu zmniejszyła się o 44%, zaś w kwietniu o 70%. To konsekwencja ograniczenia ruchu drogowego oraz braku dostępu do ładowarek zlokalizowanych w takich lokalizacjach jak galerie handlowe (24% wszystkich stacji ogólnodostępnych w Polsce), hotele (21%) czy restauracje – mówi Maciej Mazur i dodaje, że mimo bieżącej, trudnej sytuacji, systematycznie realizowane są nowe inwestycje.

24 stacje ładowania oddano do użytku od początku tego roku w ramach koncernu Energa, 6 stacji uruchomił Orlen w marcu i kwietniu br., do dyspozycji mamy także 2 nowe Superchargery Tesli. W szeregu miast ogłoszono rozpoczęcie konsultacji lokalizacji miejskich punktów ładowania (Warszawa, Szczecin, Gdańsk).

Transport publiczny

Jednym z sektorów szczególnie odpornych na skutki pandemii jest zeroemisyjny transporty publiczny. W I kwartale 2020 r realizowano dostawy wynikające z wcześniej rozstrzygniętych przetargów, ale również ogłoszono szereg nowych postępowań. 5 autobusów elektrycznych trafi do Katowic, 9 do Radomia, 10 do Gliwic, zaś 14 do Sosnowca. Z kolei Poznań zamówił 37 zeroemisyjnych pojazdów, zaś 20 – Jaworzno.

– Obowiązki wynikające z Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych w zakresie zeroemisyjnego transportu zbiorowego pozostają niezmienione, ogłaszane są nowe przetargi, realizowane kolejne dostawy, a czołowi producenci prowadzący działalność w Polsce, tacy jak np. Solaris, notują rekordowe zamówienia (506 zakontraktowanych elektrobusów w 2020 r. w porównaniu do 162 w 2019 r.). To duży kontrast w porównaniu do sektora mobilności współdzielonej, gdzie większość operatorów odnotowuje znaczący spadek przychodów – dodaje Maciej Mazur.

Zielona perspektywa

Według polskich i międzynarodowych ekspertów, mimo wielu barier i kryzysu branży motoryzacyjnej, elektromobilność rozwija się dynamicznie i będzie rozwijać się nadal, gdyż jej ekspansja została oparta na bardzo solidnych podstawach, takich jak unijne, krajowe i regionalne normy prawne czy wielomiliardowe inwestycje koncernów motoryzacyjnych. Jednak przetrwanie wielu przedsiębiorstw, prowadzących często działalność w kluczowych sektorach dla popularyzacji zeroemisyjnego transportu, jest uzależnione od szybkich i zdecydowanych działań rządu. PSPA przygotowało propozycję zmian prawnych na polskim gruncie, których wdrożenie pozwoli zredukować niekorzystne skutki ekonomiczne COVID-19.

– Wśród nich znalazły się postulaty wprowadzenia możliwości odliczenia 100% VAT od nabycia i eksploatacji samochodów elektrycznych, uproszczenia procedur instalacji i odbioru infrastruktury ładowania, pakiet ratunkowy dla sektora usług mobilności współdzielonej, czy wprowadzenia E-taryfy, obniżającej koszty stałe operatorów stacji ładowania, szczególnie dotkliwie obciążające ich działalność w czasach pandemii – podsumowuje Mazur.